"My wołamy Ojcze nasz, co mieszkanie swoje w niebie masz,niech się święci Imię Twoje, niech święci się w nas, Królu przyjdź Królestwo Twe, Twoja wola niech wypełnia się, jako w niebie tak na ziemi, niech przyjdzie ten dzień. Prosząc o powszedni chleb, dziś błagamy przebacz każdy grzech, my wybaczać chcemy wszystkim , co życzą nam źle. Z dala od nieczystych spraw trzymaj nas i ode Złego zbaw, tylko Twoje jest Królestwo, potęga i cześć na wieki wieków. Amen." TGD
www.worldchallenge.org/pl/view/devotions
Różnie to bywa. Dociera do mnie jak ważne jest to, co się teraz dzieje, jak ważny jest każdy posłany. Jak mało do mnie trafia. Uczę się, nie zawsze wychodzi. Jak trudno jest wytrwać...ale nie można się poddać. Nie można, bo to co otrzymujemy to jak kupowanie kota w worku ze 100% pewnością, że to zysk a nie strata. Był ze mną na przystanku po siódmej, kiedy czekałam na autobus, jestem pewna. Moje serce przyciągnął jak magnes, jakby ktoś zapakował je w taki delikatny szal, mięciutki, aż zapłakało od tego dotyku. Takie niepojęte. Jakby pytał o moje serce, chciał pobyć,zapukał i chciał zobaczyć, czy wpuszczę Go do środka. Byłam daleko, a On stanął obok.Nie możemy przegrać miłości, nie możemy przegrać życia, które nie umywa się do tego na ziemi! Jaki to absurd - tak przyzwyczailiśmy się do tego marnego życia tutaj, że nie mamy siły wierzyć w to co jest pewne, lepsze, piękne jak sen. Trzeba się pozbierać!! Otworzyć serce i skoczyć! Dać się prowadzić po wodzie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz